W ostatni weekend starsza córcia wyjechała z dziadkami, żona
ruszyła na zakupy, a ja zostałem w domu
z młodszą latoroślą, która koło południa zwinięta w kłębek zasnęła. Korzystają
z nadarzającej się okazji rozsiadłem się wygodnie na sofie i zacząłem czytać
książkę. Otoczyła mnie cudowna cisza, a
po chwili uświadomiłem sobie jak rzadko miewam takie momenty.
Budowaliście już ze swoimi pociechami domki? Domki z
klocków, kartonów, papieru, drewna, czy czegokolwiek innego? Ja ze starszą
córcią mamy już na koncie kilka. Naszym głównym budulcem do tej pory były klocki,
jednak po obejrzeniu niedawno pewnego domku, postanowiliśmy zmienić podejście
do budowy i spróbować czegoś nowego.


